A więc, dzień dobry. Pisać tu będę mały opowiastkę z
Death Note (o ile starczy mi pomysłów i czasu). Brak jak narazie większych ambicji... ><
słowo
- Jakie jest twoje ulubione słowo?
- Z miliarda słów?
- Z miliarda...
- Sens.
- Jednosylabowe, niesłyszalne "n"...
- A twoje?
- Nie wiem. Chyba wszystkie.
- Dlaczego?
- Nie wiem.
- Kocham swoje słowo, bo ma ładne znaczenie.
Mówi się, że nic nie jest bez sensu. Zakładając że go nie ma, podważamy istnienie tego czegoś.
- Ładna teoria.
- Myślałeś nad sensem miłości? Ja tak.
Mam kogoś i go kocham. i chyba ma to sens. Przynosi mi dużo ciepła.
- Ja jestem, żeby kochać.
- I kochasz wszystkich?
- Wszystkich.
- A jeżeli jest zły?
-Kocham.
- A mnie kochasz?
- Kocham.
- Więc moje serce jest dwa razy cieplejsze. Dziękuję Ci Panie Boże.
To moja mała proza. >< Nie, nie jestem Mega religijna... ale cóż...
to be continue...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

7 komentarzy:
Całkiem ładny dialog, nie jest podszyty sztuczną sakralnością i wyniosłością wiary, co mi się osobiście bardzo podoba. Mówiąc szczerze tego typu tekściki bardziej by mi odpowiadały niż ff z DN(no, chyba, że coś pokroju tego o innych próbach przekazania ludzkości Death Nota).
Nie za bardzo zrozumiałem, co miałaś na myśli, ale spoko blog. Nie lubiem mangi, ale blog fajny bez zbednego brokatu i słitasnosci...
Moniaa! Kochanie :0 przyszłam skomciować ci blogaska ! :0 wiec komciuje kochanie słit i wogóle. !! ah.. cudoownie . NIE A TAK NA SERIO TO ZA SERCE CHWYTA
heh ^^" dzięki ania :3,choć sama nie wiem o co chodzi dokładnie w tym wierszyku XP Poprostu napisane pod wpływem chwili...
OMG! Ciekawa jestem szalenie Twojego tekstu o DN. Co do dialogu, to jest świetny. Nie rzucasz kwiecistych, biblijnych metafor. Tylko surowy, wyważony tekst. Jestem naprawdę pod wrażeniem ;)
Po tym tekście jakoś tak się dziwnie czuje- taka silna i lepsza. Ale dziwne uczucie...
Idę zjeść jabłko ;>
znasz już mój osąd co do wiersza
Prześlij komentarz